sobota, 1 lipca 2017

Pożegnanie Najukochańszej Babci !!!


          W poniedziałek 26 czerwca  2017 roku zmarła moja Najukochańsza Babcia, moja Przyjaciółka, z którą mogłam o wszystkim porozmawiać, znała moje wszystkie tajemnice jak nikt inny . Już z nikim tak nie porozmawiam jak z moją  Babcią. Będzie mi jej bardzo brakowało!

          Śmierć jest nieunikniona, kapryśna i nie ma wyczucia czasu, ale tym razem przyszła do mojego domu w dzień a ja z rodziną mogłam trzymać Babcie za rękę w tym najtrudniejszym dla niej momencie. Nie była sama. 
          To wielki cud, że wszyscy, co powinni być w momencie śmierci byli na miejscu oraz to, że nie umarła w nocy. Zazwyczaj śmierć przychodzi nocą a osoby umierające mimo posiadanej rodziny  często umierają jakby samotnie, …Chociaż tyle …;-((((
A teraz wiersz dla mojej Babci, który napisała jedna z sąsiadek:

„Ostatnie pożegnanie  Anny Wypart”

Dziś Wszyscy zapłakani –psychikę mamy niezdrową …
Przyszliśmy pożegnać Panią  Wypartową
Dnia 26.06 .2017 r Bóg zabrał do siebie
Wiadomo – za dobroć masz już miejsce w niebie
Troszeczkę za wcześnie pożegnałaś świat
Do okrągłej setki zabrakło 13 lat
Miłość do Ciebie nigdy nie odleci
Kochałaś Rodzinę ,Męża , Dzieci
Dla swojej Rodziny dużo pracowałaś
Wiadomo  że bardzo , bardzo Ją  kochałaś
Szanowałaś sąsiadów i przyjaciół w koło
Z przedobrą  Aneczką żyło się miło i wesoło
Dołączyłaś   do grona sąsiadek mej Mamy
Za Twoje serduszko bardzo Cię kochamy !
W Twoich trudnych chwilach córki i wnuczka czuwały
Wiadomo że bardzo , bardzo Cię kochały !
Dzisiaj z wielkim bólem wszyscy Cię  żegnamy …
Bóg nas też zaprosi – z Tobą się spotkamy !

Pogrzeb 29 .06. 2017 r  Czwartek o 13.00
 
***
„Bóg zapłać”

Bóg Wam zapłać drodzy Przyjaciele ,za  odprowadzenie Anny Wypart- to dla nas tak wiele
Za czyny –co w waszej mocy
Za chęci niesienia pomocy
Za we Mszy Świętej uczestniczenie
Za kwiatów przyniesienie
Za szacunek jaki w sercach macie
Za współczucie jakim obdarzacie
My też do Was szacunek mamy
Szczęść Boże wszystkim Wam składamy !

                                                         Autor : Pani Leokadia Filipek-Polak 




Ps: Tradycyjnie gdzieś w połowie lipca robię przerwę w pisaniu bloga i jadę na wakacje.Wracam do pisania  zazwyczaj gdzieś tak w połowie września .Tym razem będzie trochę inaczej.Postanowiłam wcześniej zrobić przerwę blogową z wiadomych przyczyn, ale we wrześniu jak mam w zwyczaju zamierzam wrócić do pisania. Życzę Wam udanych wakacji …

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Moje wrażenia z Marszu Konopi w Krakowie

        


        Byłam zobaczyłam i konopie w Krakowie uwolniłam; -) 20 maja na krakowskim placu Wolnica odbył się Marsz Konopi. W Warszawie był tydzień później.  Zresztą o marszu pisałam TUTAJ   wyjaśniając, o co w tej inicjatywie chodzi, Na samym początku rozdawano gadżety, płyty, koszulki, kalendarze oraz nasiona konopi. Te nasiona to tak symbolicznie, bo tylko dwa nasionka można było dostać, po to, aby samemu taką zieloną, leczniczą roślinkę spróbować sobie np. w doniczce wyhodować …; -) 

          Incydentów na marszu nie było, przynajmniej ja takich nie zauważyłam.Było sympatycznie i miło a reakcja ludzi była przychylna, widać, że powoli świadomość społeczna się zmienia. Na końcu notki podam Wam linki do reportaży z marszu wraz z zdjęciami.
         A teraz… chciałabym zwrócić uwagę na pewną organizacyjną kwestie, która wydaję mi się dość istotna, ale zacznijmy od początku.
          Na początku marszu rozdawano te wszystkie gadżety w tym nasiona a potem z placu Wolnica przeszliśmy ulicą Krakowską, Stradomską, Grodzką aż dotarliśmy na Rynek Główny. A marsz zakończył się hiphopowym koncertem na krakowskim rynku.Podczas marszu ulicami miasta także rozdawano ulotki, ale tu mam merytoryczną uwagę, z którą starzy bywalcy marszów zapewne nie bardzo się zgodzą.


          Moim zdaniem marsz ulicami Krakowa był za długi mało, kto ma dzisiaj siłę przejść kilka kilometrów szybkim marszem.Nawet te osoby, które nie mają jakiś szczególnych dolegliwości zdrowotnych nie zdecydują się iść szybkim krokiem tyle kilometrów. Uważam, że lepiej byłoby, aby marsz zaczął się np. z placu Matejki lub placu Szczepańskiego w Krakowie i powoli skandując hasła uwolnić konopie przejść do rynku głównego, obejść go dookoła, a międzyczasie spotkanym ludziom rozdawać ulotki i gadżety. 
         Taki marsz, happening byłby skuteczniejszy choćby, dlatego, że w obrębie ulic i placów rynku głównego zawsze jest wielu ludzi, turystów ( na pewno o wiele więcej ich jest niż w obrębie placu Wolnica i jego ulic), których można byłoby przekonać do tej inicjatywy.
        Fajnie jest bawić się w swoim gronie i manifestować swoje poglądy i przy okazji dostać kilka fajnych gadżetów za darmo, ale to za mało, aby zmienić coś w sprawie marihuany. Trzeba skupić się na tych osobach, które niewiele wiedzą na ten temat, po edukować je, porozdawać ulotki, w których krótko i na temat przedstawi się swoje postulaty, wtedy jest szansa na zmianę przepisów prawa w sprawie konopi.
        A niestety miałam wrażenie, że zrobiono odwrotnie.Skupiono się na tych osobach, które już są za legalizacją marihuany. To im głównie rozdawano gadżety i nasiona na samym początku marszu, dla postronnych osób, których spotykało się po drodze lub na samym krakowskim rynku niewiele już zostało. 
         Może, dlatego sprawa legalizacji konopi nadal jest nierozwiązana, bo wszyscy maszerują, pokrzyczą wśród swoich przyjaciół, przejdą kilka kilometrów i są zadowoleni z tego, co zrobili a efektów tego jak nie było tak nie ma. Wiem, że trudno jest dostać pewne pozwolenia np. przejście wokół krakowskiego rynku wraz z całym sprzetem nagłaśniającym, ale myślę, że warto takie pozwolenia spróbować zdobyć –innym manifestującym się udało.

 


          Uważam, że trzeba zastanowić się nad tym, co w tych marszach poprawić, co się robi źle, co można zmienić, aby był efekt naszej działalności, bo jeśli tego nie zrobimy jeszcze przez wiele lat będziemy tak maszerować a marihuana nadal będzie niezalegalizowana...A chorzy ludzie nadal będą umierać z powodu braku dostępu do leku, który mógłby uratować im życie lub to życie  im  ułatwić...

Linki
Marsz Konopi Gazeta Wyborcza
https://www.cannabisnews
Marsz Konopi Nasze Miasto Kraków

wtorek, 30 maja 2017

Czasami w muzyce...


Czasami w piosence  dobra jest muzyka i doskonały wokal ,ale tekst  piosenki  jest mniej fajny ;-)

 

sobota, 27 maja 2017

Aby w życiu nie zwariować...

           Znalazłam przez przypadek pewien cytat, który mi się spodobał. Mówi on o uporządkowaniu własnego życia i ustaleniu, czego powinniśmy się w życiu trzymać, co w naszym życiu trwa a co już dawno przeminęło, ale postanowiłam go tutaj nie wklejać, może innym razem … 
         Z tego wszystkiego przypomniał mi się artykuł, który dawno temu znalazłam w Internecie pt. „ Aby nie zwariować”. Jeśli chcemy osiągnąć szczęście i harmonie we własnym życiu warto go moim zdaniem przeczytać i rady w nim zawarte wcielić w życie… 
       Wiele osób ma tendencje do  trzymania się przeszłości lub też skupiają się za  bardzo na przyszłości, co skutkuję tym, że nie doceniają teraźniejszości i tych ludzi, którzy są wokół nich a to poważny błąd. Zapraszam do lektury.


Aby nie zwariować...
     Podstawą do tego aby nie zwariować jest uporządkowanie swojego życia. Wyzbycie się chaosu, niedokończonych spraw, niepewnych sytuacji, poukładanie stosunków z ludźmi.. Po prostu ułożenie sobie w główce wszystkiego, nazwanie swoich uczuć, stanów, postanowienie co zrobić ze swoim życiem.
     Kiedy tego brakuje, żyje się z dnia na dzień, pozwalając aby emocje brały górę nad rozumem, nie zadając sobie trudu, aby usiąść i przemyśleć to, co się stało. Ma się w sobie burzę uczuć, o których nikomu się nie mówi, które są tak silne, że nie pozwalają nawet na względny spokój.
     Ważne jest, aby każdy dzień zaczynać od nowa. Na tym co było, postawić kropkę i popatrzeć świeżo na teraźniejszość. Bo w gruncie rzeczy przeszłość i przyszłość są naprawdę mało ważne. Przeszłość ma znaczenie o tyle, że jest i zawsze będzie, niezmienną częścią naszego życia. Jest rezultatem tych wszystkich małych wyborów, których dokonujemy w chwili teraźniejszej. Należy zdać sobie sprawę, że właśnie chwila teraźniejsza jest tą najważniejszą i nie powinno się interpretować świata patrząc wstecz. Sentyment jest bardzo silny, oczywiste jest też, że nie można po prostu przekreślić tego, co było, co łączyło nas z innymi ludźmi, z jakimś wydarzeniem, czy nawet miejscem. Ale na to wszystko jest specjalne miejsce w sercu - takie głęboko ukryte, zamknięte, do którego nie wolno za często wchodzić, bo zniekształca ono nasze widzenie rzeczywistości. Trzeba spróbować, na chwilkę oczywiście, wykreślić poprzednie lata swojego życia i spróbować spojrzeć TYLKO na chwilę obecną, obiektywnie, z boku. Czasami bolesna i zaskakująca może być odpowiedź na pytanie: co łączy mnie z ludźmi, których uważam za bliskich? Czy nasze stosunki nie opierają się tylko i wyłącznie na tym co było? Może są nowe osoby w naszym życiu, które dziś są dużo ważniejsze, dają to, czego potrzebujemy: poczucie, że jest się potrzebnym, radość, uśmiech, zrozumienie... A my ich nie doceniamy, patrząc na tych, którzy kiedyś odgrywali ogromną rolę, a dziś może już wcale nie są tacy ważni?
     Zawsze pozostanie wdzięczność i specjalne miejsce w sercu dla każdego, kto miał swój udział w naszym życiu. Dla jednych będzie to miejsce ważniejsze, dla innych mniej. Są takie osoby, które kiedyś kochało się tak bardzo, że nie można wyobrazić sobie świata bez nich. A ponieważ taka miłość się nigdy nie kończy, kocha ich się dalej, ale inaczej. Nie jest to już miłość wymagająca, która bez wzajemności nie miałaby racji bytu. To miłość dużo prostsza, bo nie "codzienna" - to też powoduje, że jest taka trwała.
     Są osoby, które naprawde dużo dla nas znaczą i nigdy nie zapomni się wspólnie spędzonych chwil i tego, co wniosły do naszego życia. Wiadomo też, że zawsze, nawet w chwilach najgorszych, kiedy czujemy się bezsilni i samotni, możemy o nich pomyśleć - i to pomoże.
     Ale zwracamy się po pomoc do kogoś innego, tego, kto jest z nami i przy nas najczęściej, bo czujemy, że on zrozumie nas lepiej. Razem spędzony czas w przeszłości nie gwarantuje zrozumienia dziś. A to dlatego, że wszystko się zmienia..
     Każda sekunda dokłada do naszej osobowości coś nowego, często dla nas samych nieuchwytnego, jakże więc można wymagać, aby ktoś, kogo przy nas nie ma tak często jak byśmy tego pragneli, nas zrozumiał?
     Dlatego raz na jakiś czas trzeba zastanowić się na nowo, kogo dołożyć do grupy osób zamkniętej w tym specjalnym miejscu.. do osób, z którymi łączy nas jedynie przeszłość. Bo przyjaciele dzielą się na tych, którzy naturalną koleją losu odchodzą i na tych, którzy pozostają.. I właśnie ci obecni w teraźniejszości to przyjaciele dnia codziennego. Ludzie, których my wybraliśmy i którzy wybrali nas, aby być tu i teraz.
     Więc po co oglądać się za siebie, oszukiwać, że ktoś dziś znaczy więcej niż w rzeczywistości znaczy? Bo choć długo się do tego dochodzi, to wreszcie staje się wiadome, że przyjaźń, miłość to OBECNOŚĆ.
     Bo miłość, która "nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego, wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma" jest najtrudniejsza i jedynie prawdziwa wtedy, gdy jest miłością dzisiejszą, obecną przy nas w postaci tego, kto kocha...


niedziela, 14 maja 2017

Marsz Wyzwolenia Konopi w Krakowie...


             Środowisko lekarskie, firmy farmaceutyczne wraz z mediami i Politykami nie tylko dzisiejszej partii rządzącej wmawiają nam, że współczesna medycyna rozwiąże wszystkie nasze problemy i kłopoty zdrowotne, ze niemal wszystkie choroby są uleczalne. 
          Gdy zachorujemy okazuje  się, że nie jest to prawdą a  długie   tradycyjne mozolne leczenie nie przynosi spodziewanych rezultatów a często szkodzi  jeszcze bardziej zdrowiu, bowiem chemiczne lekarstwa tak chętnie przepisywane przez lekarzy są bardzo szkodliwe dla naszego zdrowia i powodują nieodwracalne skutki uboczne, na które nie ma żadnego antidotum. 
          Medycyna bywa bezradna w wielu chorobach nie wspominając już, że w dzisiejszych czasach wiele skuteczniejszych metod leczenia nie jest dostępna dla przeciętnego pacjenta. Często pacjent pozostaje ze swoją chorobą sam bez nadziei na poprawę swojego stanu zdrowia,
              Stare przysłowie jednak  mówi, że ten, kto szuka zazwyczaj znajduje to, czego potrzebuje. Kiedy tradycyjne metody leczenia zawodzą otwiera się przed nami świat naturalnej medycyny, która jest równie skuteczna, ale na pewno mniej toksyczna. Jednym z takich naturalnych środków, które pomagają leczyć wiele chorób oraz łagodzą objawy choroby jest Medyczna Marihuana .
           Ta zielona roślinka pomaga na wiele chorób np.  pomaga w leczeniu raka, jaskry, zaćmy,  stwardnienie rozsiane, Alzhaimera oraz łagodzi przewlekłe bóle w tym bóle menstruacyjne. Wymieniłam tylko kilka chorób i dolegliwości, na które pomaga Marihuana jest ich o wiele więcej. 
           TUTAJj możecie przeczytać moją notkę o Marihuanie Leczniczej, ale nawet w mojej notce nie wszystkie choroby i dolegliwości wymieniłam.
            Mimo wielkiej dobroczynności Marihuany na zdrowie i samopoczucie człowieka zarówno chorego jak i zdrowego ta roślina jest niesamowicie i kłamliwie demonizowana, jako nie wiadomo jak niebezpieczny narkotyk, który uzależnia, co jest obrzydliwym kłamstwem, ponieważ od Marihuany bardzo trudno jest się uzależnić. 
             Jej dobroczynny wpływ na nasze zdrowie jest ze wszystkich stron negowany przez media, które kłamliwie opisują i pokazują niby ofiary Marihuany a lekarze mimo naukowych badań potwierdzających pozytywne walory Marihuany za wszelką cenę je negują np. pan Minister Zdrowia Konstanty Radziwiłł…
           Środowisko lekarskie i farmaceutyczne chce zablokować dostęp marihuany dla ludzi z prostego powodu, ponieważ wiele chorób zostałyby wyleczone tą rośliną a oni straciliby wiele pieniędzy i pacjentów, którzy w dość szybki sposób poradziliby sobie ze swoimi chorobami, dolegliwościami a jeśli nawet by się nie wyleczyli to na pewno zapanowaliby nad swoją chorobą. No cóż Przysięga Hipokratesa przestała mieć już jakiekolwiek znaczenie liczą się pieniądze i układy. Obrzydliwe, ale taka jest prawda.
           Zapytacie pewnie a co mnie to obchodzi? Niech sobie będzie zakazana nic mi do tego, nie mój problem nie moja sprawa. Często takie obojętne komentarze można przeczytać w Internecie. Wielu ludziom błędnie wydaję się, że ten problem ich nie dotyczy do czasu, gdy zaczynają chodzić od Lekarza do Lekarza w poszukiwaniu leku, który uśmierzy ich dolegliwości, ból, wyleczy chorobę.
              Szukając bezskutecznie skutecznej terapii zderzają się z rzeczywistością, w której według tradycyjnej medycyny muszą pogodzić się z chorobą, kalectwem, a lek, który mógłby im pomóc jest zakazany. Posiadanie Marihuany  nawet w celach medycznych grozi więzieniem. 
             Wtedy zaczyna takiego obojętnego złamasa problem dotyczyć i otwierają mu się oczy. źe dobre zdrowie niestety nie jest stanem stałym, lecz prędzej czy później przemijającym.
            W interesie każdego człowieka jest, aby Marihuana stała się legalna i szeroko dostępna, chociaż w celach medycznych.A więc pozostaje pytanie …
            Co my możemy zrobić dla naszego zdrowia oraz jak pomóc ludziom chorym, którzy od lat walczą o legalizacje tej rośliny? 
            Otóż możemy zrobić bardzo wiele oprócz pisania o Marihuanie i popierania wolnych konopi w Internecie możemy uczestniczyć w marszach konopi, które mają na celu promowanie wiedzy na temat leczniczej Marihuany wśród społeczeństwa oraz zwrócenie uwagi politykom, że duża część społeczeństwa jest za zalegalizowaniem tej rośliny a jest nas coraz więcej. 
          Jeśli chcesz pomóc osobom chorym i masz czas przyjdź na Marsz Konopi w Krakowie, który odbędzie się w sobotę  20 maja 2017 roku na Placu Wolnica na Kazimierzu. Zaczynamy o godzinie 16. Na marszu będziecie mogli poszerzyć swoją wiedzę na temat konopi, dostać gadżety od sponsorów oraz oczywiście dobrze się bawić przy  fajnej muzyce. Więcej o Marszu Konopi TUTAJŻyczę miłej i owocnej zabawy!

niedziela, 30 kwietnia 2017

10 skutecznych rad jak szybko i trwale schudnąć !

              Podczas świąt i różnego rodzaju imprez towarzyskich pozwalamy sobie często na więcej niż zazwyczaj w smakowaniu i próbowaniu różnego rodzaju potraw i deserów. To folgowanie sobie jest czymś naturalnym i pozytywnym, ale gdy przesadzimy prowadzi do zbędnych kilogramów i zaokrąglenia miejsc, które chcielibyśmy, aby nie posiadały zbędnego sadełka. 
            Okres po świętach wielkanocnych jest już ostatnim dzwonkiem na rozpoczęcie zmian w naszym jadłospisie, co wcale nie musi być jakaś katorgą. Trudno trzymać się sztywnych jadłospisów choćby, dlatego, że często zawierają one składniki, których nie używamy często w naszej kuchni. Dlatego na dłuższą   metę są one nieskuteczne.                      Jadłospis danej diety może nam pomóc w określeniu ilości porcji, jakie powinniśmy jeść w ciągu dnia , aby schudnąć, ale raczej trudno jest przez wiele tygodni trzymać się sztywno jadłospisów. Są lepsze i prostsze sposoby na pozbycie się zbędnych kilogramów.  Metody, które poniżej napisałam już znacie z wcześniejszych moich postów, ale warto je w skrócie jeszcze raz przypomnieć, aby je móc wszystkie razem zastosować i osiągnąć wymarzony efekt,



Co należy zrobić, aby schudnąć?

  1. Zrezygnować z białego  cukru  ewentualnie mocno go ograniczyć. Można także zastosować różne zdrowe zamienniki cukru np. Ksylitol. O tym pisałam TUTAJ
  2. Picie 8 szklanek wody dziennie ( lepiej pić  wodę niż herbatę  czy kawę ) .Przyśpieszy Wam ona metabolizm i dzięki  czemu schudniecie.
  3. Zamiast zwykłej czarnej herbaty pijemy herbatę Pu- ehr  czerwoną firma herbaty dowolna. Ja piję  herbatę firmy Big Active.
  4. Zamiast kawy możecie pic kawę zieloną lub herbatę Yerba mate podniesie ona ciśnienie a jednocześnie wspomoże proces odchudzania.
  5. Rezygnujemy  z toksycznych dodatków stosowanych w  żywności np. soku fruktozowo glukozowego i innych obrzydłych chemikaliów . Tu lista rzeczy, których należy unikać
  6. Warto zrezygnować lub ograniczyć Gluten . Jest to bardzo dobra dieta dla osób ,które maja problem z metabolizmem . Dzięki pozbyciu się z naszej codziennej diety Glutenu mamy szanse  w szybkim czasie sporo schudnąć . O tym pisałam TUTAJ
  7. Warto jeść 4 lub 5 posiłków dziennie, dzięki temu nasz organizm nigdy nie będzie się czuł głodny i nie będzie magazynował tłuszczu z obawy, że nie dostarczymy mu potrzebnego pokarmu.
  8. Dieta nie może obejść się bez ćwiczeń, ale moim zdaniem nie powinny być one zbyt intensywne 15 – 30 minut dziennie powinno wystarczyć (Stopniowo można ją zwiększać). Zbyt długa aktywność fizyczna spowoduje, że możemy się do niej szybko zniechęcić zwłaszcza, jeśli nie mamy duszy sportowca. Lepiej mniej ćwiczyć a często, np. codziennie niż długo a rzadko np. raz w tygodniu, Warto ćwiczyć te partie ciała, które chcemy poprawić. Zazwyczaj są to brzuch, biodra i pośladki.
  9. Warto wspomnieć o zdrowych suplementach na odchudzanie, same suplementy, co prawda nie spowodują, że waga spadnie, ale wspomogą proces  odchudzenia. Zdrowe i skuteczne suplementy to Jagoda Acai, Spirulina (dobra jest Spirulina Hawajska ) oraz Chrom z Niacyną (Chrom pomoże zapanować nad chęcią jedzenia słodyczy a Spirulina i Jagoda Acai są świetnymi środkami  na przyśpieszenie metabolizmu, a także  mają  działanie lecznicze, czyli poprawicie stan swojego zdrowia )
  10. Wydaję mi się, że nie trzeba o tym pisać, bo to jest jasne, ale mimo to przypomnę; Ograniczamy słodycze oraz jedzenie typu Fast Food i inne typowe gotowe produkty, które ja nazywam odgrzewańcami. Dzięki temu nie tylko schudniecie, ale poprawicie stan swojego zdrowia. Jeśli już musicie jeść słodycze to tylko najwyższej, jakości np. Czekoladę Lind. 

               Zastosowanie powyższych rad pomoże każdej osobie schudnąć i podczas wakacji  nie wstydzić się swojej figury . Osoby zdrowe lecz mające nadwagę z powodu swojego łakomstwa  szybko się jej pozbędą natomiast osoby mające kłopoty z metabolizmem  mają realną szanse schudnąć  i mimo swoich kłopotów dojść do wymarzonej sylwetki , zajmie im to zapewne więcej czasu niż osobom zdrowym ,ale  osiągną wymarzony cel. Wspominam o tym ponieważ ostatnio wiele osób mimo ,że się nie objadają , mają dużo ruchu nie mogą schudnąć…
              Podczas wiosny , lata i wakacji zawsze namawiam wszystkim niemal do znudzenia  na  ograniczenie spożywania   mięsa  do minimum a najlepiej całkowitej z niego rezygnacji , jeśli nie na zawsze to przynajmniej w  wiosenne  i letnie  dni. Dzięki temu ograniczycie cierpienie zwierząt oraz poczujecie się lżej  w swoim ciele
            Jak widzicie te rady nie są trudne do zastosowania i wprowadzenia w życie wystarczy tylko chcieć coś w swoim życiu zmienić na lepsze? Pozostaję Wam zmienić swoje nawyki żywieniowe i wziąć się do pracy nad sobą a na pewno wkrótce zobaczycie efekty waszych działań w postaci  luźniejszych ubrań na swoim ciele…. Ja ze swojej strony życzę Wam jak zwykle powodzenia;-),

Ps; W razie wątpliwości jak daną metodę wprowadzić w życie, ( bo wszak nie wszystko udaje się za pierwszym razem) zajrzyjcie pod etykietę ,,Diety" tam znajdują się wszystkie metody jak krok po kroku zastosować  te 10 rad na odchudzanie. 

piątek, 14 kwietnia 2017

Pogańska Wielkanoc !



           W tym roku trochę na własne życzenie obrzydziłam sobie do reszty święta wielkanocne. Obrzydziłam sobie je poprzez czytanie artykułów i pisząc notkę na temat Wielkanocy na Filipinach. Te biczowania, wbijanie gwoździ, przybijanie do krzyża oraz tryskająca wszędzie krew z biczowników doprowadziła do tego, że odechciało mi się jakiegokolwiek świętowania. Aby uratować święta wielkanocne w moim domu i dodać trochę radości w te święta postanowiłam spojrzeć na nie innym okiem, zwracając uwagę na radośniejsze elementy tych świat.
         Zapominamy, więc o krzyżach i drogach krzyżowych, procesjach, cierpieniu, bólu, umieraniu i tych wszystkich niemiłych, nieprzyjemnych zdarzeniach i rzeczach, które mają miejsce w tych dniach i staramy się myśleć pozytywnie. Innej rady nie ma no chyba, że chcemy popaść w stan depresji, czego osobiście wolę uniknąć, Skoro wiemy, czego nie chcemy a to już podstawa dobrych zmian zabierzemy się za realizacje tego, co warto zrobić, aby poprawić sobie nastrój.
             Wielkanoc, ale także inne święta chrześcijańskie zawierają wiele elementów pogańskich, magicznych. Nieprzypadkowo Wielkanoc jest świętem ruchomym związanym z fazami księżyca, dlatego oprócz miłego spędzenia czasu możemy skorzyścia dla siebie wykonać pewne rytuały magiczne z resztą większość i tak je robi tylko o tym nie wie. 
            Zacznijmy od czegoś miłego…(O to moje propozycje zwyczajów wielkanocnych, jeśli znacie jakieś inne miłe zwyczaje śmiało piszcie, ich pochodzenie jest mało istotne ważne, aby było radosne.) 

Szukamy wielkanocnych zajączków -W byłej Jugosławii dzisiejszej Serbii był i chyba nadal jest taki piękny zwyczaj skierowany do dzieci, w którym to zajączek przynosi na Wielkanoc w koszyczku prezenty dla najmłodszych członków rodziny. Są czekoladowe jajeczka, zajączki, baranki, kurczaczki i inne słodkie smakołyki. Jeśli ktoś ma dzieci lub wnuki może zorganizować poszukiwania prezentów od zajączka zarówno na łące, w ogrodzie jak i w domu. Jest to przyjemna zabawa a jednocześnie dzieci mają sporo uciechy szukając schowanych słodkości poza ty tworzy im się magiczny świat, dzięki czemu magia pozostanie na zawsze w ich życiu choćby, jako miłe wspomnienie z dzieciństwa. 
 Natomiast dorosłym osobom na pewno będzie miło jak dostaną jakiś prezent od ‘ wielkanocnego zajączka, niekoniecznie musi być to prezent czekoladowy …

Malujemy jajka, czyli robimy pisanki- Pisanka była szczególnym atrybutem obrzędów magicznych, mogących zapewnić zdrowie i siłę zarówno domownikom jak i zwierzętom gospodarskim. Pocierano nią, np. chore miejsca. Może warto spróbować jak ktoś ma jakieś dolegliwości a nóż to pomoże …

Śmigus Dyngus -Próbujemy bliskie osoby oblać zimną wodą oprócz tego, że będą śmiesznie piszczały… bywa to zabawne; -) korzystnie wpłynie to na ich samopoczucie. Ten zwyczaj ma dodawać ludziom siły życiowej, tak jak deszcz daje siłę roślinom. Przyda się taka siła każdemu, więc bez skrupułów lejemy wodą gdzie się da…;-)

Robimy i przystrajamy bukiety kwiatów Jest to zwyczaj związany z pogańskimi obrzędami oddawania czci rodzącej się na nowo przyrodzie. Nasi przodkowie urządzali pochody z gałązkami z przystrojonymi bukietami oddając cześć życiu. Dziś przetrwała ta forma w robieniu Palm Wielkanocnych. Dzięki temu przywitamy Pani wiosnę;-)

Robimy  czekoladowe  stroiki -Święta wielkanocne nie obfitują w tak wiele ozdób jak święta Bożego Narodzenia, co jednak nie znaczy, ze nie możemy zrobić wielkanocnych stroików i koszyczków z różnymi słodkimi i czekoladowymi łakociami. Dzięki temu nasze mieszkanie nabierze radosnego klimatu świątecznego. Miło jest od czasu do czasu podczas świąt podkradać czekoladowe jajka z koszyczka…

Meksykańskie jedzenie -Święta to czas, w którym poznamy sobie na zjedzenie więcej potraw niż zazwyczaj.  Może warto w tych dniach zrobić coś specjalnego nie mam na myśli Mazurka czy innych ciast, które podczas tych świąt będą na waszych stołach, ale np. zrobienie ciekawej potrawy z dalekiego kraju np. Meksykańskiej  Capriotady słodkiego chlebowego puddingu z rodzynkami migdałami i innymi pysznymi dodatkami.Może dzięki temu poczujemy się inaczej niż zwykle tzn. lepiej, każda innowacja powoduję zmianę nastroju na lepszą, Przepis znajdziecie TUTAJ.

           Jak widzicie jest wiele ciekawych radosnych, magicznych elementów tych świąt, warto stworzyć sobie własne radosne rytuały świąteczne nie trzymać się sztywno ponurych zwyczajów, lecz stworzyć nowe a właściwie nie trzeba ich tworzyć, one są wokół nas wystarcz tylko to dostrzec.

           Życzę Wam Wesołych Świąt pozbawionych ponurości, cierpiętnictwa, melancholii i złych myśli, które nawiedzają nas podczas tych wielkanocnych dni. Im więcej uśmiechu i pozytywnego myślenia tym lepiej dla nas i dla naszych rodzin. Zatem Wesołych Świąt Wielkanocnych Wam życzę!;-)

niedziela, 2 kwietnia 2017

Jak zrezygnować z cukru?


         Zeszłego roku pewnego upalnego dnia zawędrowałam na Mały Rynek w Krakowie gdzie odbywał się regionalny kiermasz, w którym starano się sprzedać zdrowe produkty i książki o zdrowym żywieniu. 
          Zupełnie przypadkiem  wdałam się w dyskusje ze sprzedawcą na temat zdrowego odżywiania i walki ze współczesnymi chorobami cywilizacyjnymi i wielu rzeczy ciekawych się dowiedziałam. Miedzy innymi to, że wiele chorób jest spowodowanych nadużywaniem cukru. Nie była to dla mnie szczególna nowość, bo wszędzie w mediach można przeczytać artykuły o wadach cukru, ale z pewnego powodu postanowiłam po rozmowie ze sprzedawcą zrezygnować ze słodzenia.
           Następnego dnia od razu całkowicie zrezygnowałam z cukru, choć nie było to łatwe, bo zawsze lubiłam słodzić herbatę łyżeczką miodu i kawę łyżeczka cukru. Od roku nie słodzę niczego i powiem wam, że często wiele rzeczy wydaje mi się za słodkie a smak gorzki, gorycz mocnej kawy często mi w przeszłości przeszkadzał a teraz z przyjemnością delektuję się jego goryczą.
          Dowiedziałam się też, że aby naprawdę od cukrzyć organizm potrzeba na to nawet 8 lat długo prawda? Ale jednak warto, ponieważ dzięki temu unikniemy wielu chorób np. niedoczynności tarczycy, która jest pochodną cukrzycy, migreny, osłabienie wzroku, zaćmy, problemów ze sercem, nerkami czy próchnicą zębów. 
            Oprócz kwestii zdrowotnych jednym z plusów rezygnacji z cukru jest spadek wagi. Jeśli do tej pory mimo ćwiczeń, diety nie mogliście dojść do wymarzonej sylwetki rezygnacja z cukru pomoże Wam schudnąć zwłaszcza wtedy, gdy macie problem z metabolizmem.

Jak zrezygnować z cukru.?
  •  Metoda małych kroczków, – jeśli słodzicie, herbatę, czy kawę starajcie się codziennie dodawać mniej cukru, aż w końcu zrezygnujcie z niego całkowicie. Mireille Guiliano w swojej książce Francuzki na każdy sezon doradza metodę 50%- ową, czyli najpierw przedzielić kostkę cukru na połowę a po jakimś czasie przekroić polówkę kostki na polowe aż zrezygnuję się nawet z małej ćwiartki cukru do napoju.  Ja na początku zrezygnowałam całkowicie ze słodzenia napojów w domu, ale gdy kawa w kawiarni była naprawdę gorzka i nie do wypicia pół łyżeczki cukru dodałam do gorzkiej kawy.Teraz nawet tej szczypty cukru nie musze słodzić tak się od niego odzwyczaiłam i Wy też możecie.
  • Zamiast cukru np. do ciast i innych smakołyków stosujcie Stewie lub ksylitol – to bardzo zdrowe zamienniki, które mają mało kalorii a jednocześnie korzystnie wpływają na zdrowie.
  • Czytajcie etykiety – Cukier jest wszędzie. Jest dodawany do napojów, żywności, lekarstw. Oczywiście niektórzy reklamują, że dany produkt nie zawiera cukru, ale zamiast niego dodają jeszcze gorsze składniki słodząc np. aspartanem , sorbitolem  i innymi paskudztwami, których należy unikać nawet bardziej od zwykłego cukru. Takie słodkie szkodliwe składniki możecie znaleźć np. w produktach typu light ; jogurtach, w płatkach śniadaniowych, muesli. Sprzedawcy i producenci lubią nas okłamywać a my nie możemy dawać się oszukiwać.

           Jak widzicie nie jest to takie trudne wystarczy chcieć i zastosować odrobinę konsekwencji a powoli pozbędziecie się z Waszego życia cukru lub przynajmniej sporo go ograniczycie. Życzę Wam powodzenia w walce z cukrem i jego zamiennikami;-)

Żródło
Wady cukru

piątek, 17 marca 2017

Fotograficzny problem...


          Mam pewien fotograficzny problem, który muszę rozwiązać, ale zacznijmy od początku….
Pierwszym moim blogiem, który założyłam był blog fotograficzny „Mój świat w obiektywie”, w którym prezentowałam, pokazywałam moje fotografie. 
         Do tej pory miałam tam swoje posty i galerie wszystkich moich zdjęć w Picassie a teraz …Zamknęli Picassa i mam niemały problem, ponieważ galeria moich fotografii nie jest dostępna tzn. niby jest, ale z numeru identyfikacyjnego użytkownika a nie jak dotąd z nazwy użytkownika.
Tylko jak znaleźć swój numer identyfikacyjny użytkownika na Picassa? Tu jestem, że się tak wyrażę zielona w temacie.
        Google za to stworzył nowy portal; Zdjęcia Google. Wszystko fajnie tylko podobno nie można tam pokazywać publicznie galerii jak w Picassie i obawiam się, że gdy przejdę na zdjęcia Google moje fotografie z bloga znikną. Może ktoś rozwiać tutaj moje obawy? Jak to z tymi zajęciami Google jest?
         Zastanawiam się też nad założeniem konta na Instagramie i tam wklejenie moich zdjęć. To nie byłby zły pomysł, ale wyczytałam, że oni tam mogą sprzedawać zdjęcia użytkowników przedsiębiorstwom zewnętrznym, więc sama już nie wiem czy warto się tam zarejestrować. Ech…
         Są oczywiście inne portale fotograficzne np., digart, ale on nie spełnia moich oczekiwań, nie fajnie, niewygodnie się tam ogląda zdjęcia. No i mam dylemat, co dalej …hm … A jak wy rozwiązaliście ten problem? Możecie mi coś poradzić?

wtorek, 7 marca 2017

Międzynarodowy Strajk Kobiet, czyli nie składamy parasolek!



         Dzień kobiet 8 marca to czas Manif, protestów kobiet, które wysuwają, co roku swoje postulaty głośno mówiąc, jakich chciałyby zmian. W tym roku będzie to dzień szczególny, ponieważ będziemy protestowały przeciwko konserwatywnym posunięciom Prawa i Sprawiedliwości, ale i także innym rządom konserwatywnym, które zdobyły władze na świecie. 
              W telewizji publicznej Ogólnopolski i Międzynarodowy Strajk Kobiet jest przedstawiany w bardzo niekorzystnym świetle.  Dziennikarze sugerują, że kobiety domagają się tylko prawa do aborcji na  życzenie. Co jest podłym kłamstwem, ponieważ postulatów jest bardzo wiele i mają bardzo szeroki zakres, charakter z  tego też powodu postanowiłam wkleić wszystkie Postulaty Międzynarodowego i Ogólnokrajowego Strajku Kobiet.
              Myślę, że kobiety już jasny sygnał partii rządzącej wysłały, że nie chcemy, nie zgadzamy się na życie w konserwatywnym kraju, na budowanie konserwatywnego państwa prawa z tylko jednym tradycyjnym modelem rodziny i stosunków społecznych. 
           Czarne protesty pokazały, ze mamy siłę na sprzeciw wobec  takiej polityki i jesteśmy skuteczne, więc jeśli rząd Prawa i Sprawiedliwości chce długo rządzić Polską MUSI zrezygnować z idei Państwa Konserwatywnego a przynajmniej tych elementów, które godzą w prawa i interesy kobiet. 

          O to postulaty Międzynarodowego i  Ogólnokrajowego  Strajku kobiet (Oczywiście ja  jak najbardziej je popieram)

Żądamy:
1. Pełni praw reprodukcyjnych:
– utrzymania standardów opieki okołoporodowej
– dostępu do nowoczesnej bezpłatnej antykoncepcji i zabiegów sterylizacji
– dostępu do bezpiecznego przerywania ciąży
– dofinansowania in vitro
– badań prenatalnych najnowszej generacji
2. Państwa wolnego od zabobonów:
– rzetelnej edukacji seksualnej
– edukacji szkolnej zgodnej z wiedzą naukową
– opieki medycznej, nie watykańskiej
– likwidacji tzw. „klauzuli sumienia”
– religii w parafiach i na koszt Kościoła
– niezależnej komisji ds. pedofilii w Kościele
– wymierzenia bezwzględnych kar sprawcom i osobom winnym ukrywania przestępstwa pedofilii w Kościele
3. Wdrożenia i stosowania Konwencji Antyprzemocowej:
– przesunięcie finansowania budżetowego z Kościoła na organizacje zajmujące się walką z przemocą wobec kobiet i przemocą domową
– bezwzględnego ścigania i karania sprawców przemocy domowej
– bezwzględnego ścigania gwałcicieli i wdrożenia procedur zapobiegających wtórnej wiktymizacji
– ochrony ofiar i izolacji sprawców
– współpracy rządu z organizacjami pozarządowymi przy wdrażaniu Konwencji Antyprzemocowej
– ścigania mowy nienawiści jako źródła przemocy
4. Poprawy sytuacji ekonomicznej kobiet:
– zabezpieczenia emerytalnego nieodpłatnej pracy kobiet
– realnego zabezpieczenia społecznego rodzin osób z niepełnosprawnościami
– skutecznego ściągania alimentów przez państwo i karania dłużników alimentacyjnych
– podniesienia progu uprawniającego do świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego do średniego wynagrodzenia
– równości płac bez względu na płeć


          Kobiety nie składają  czarnych parasolek w tym moja skromna osoba  ( czarne parasolki stały się symbolem  czarnego poniedziałku , czarnego protestu )  a ten rząd dalej nie pójdzie i ja swoją czarną parasolkę w dniu 8 marca rozłożę i mam nadzieję ,że Wy też .;-) 

sobota, 25 lutego 2017

Życiowe porządki ...;-)

            Jest pewien aforyzm, który krąży po necie mówi on, że przez­nacze­nie lub życie da­je nam w życiu trzech nauczycieli, trzech przy­jaciół, trzech wrogów i trzy wiel­kie miłości. Ta dwu­nas­tka jest, jed­nak zaw­sze zak­ry­ta, tak, że nie wiemy, kto jest, kim, dopóki ich nie po­kocha­my, nie zos­ta­wimy ,  nie pokonamy lub oni pokonają nas.
            Nie jest on do końca prawdziwy, bowiem  w życiu tak się zdarza, że nie spotykamy przyjaciół, bo ludzie wokół nas bywają hm obojętni tzn. nie zrobią ci krzywdy, ale jak potrzebujesz pomocy to ci nie pomogą, lecz będą się przyglądać jak upadasz.Prawdziwa miłość też nie każdemu jest pisana nawet ta jedna a co dopiero trzy a dobrych nauczycieli życia, co życzliwie coś podpowiedzą też można nie spotkać. 
          Natomiast wrogów spotkamy na pewno i niestety nie zawsze będą to tylko trzy osoby może być ich znacznie więcej. Czasami ci wrogowie mogą być nawet blisko z nami  spokrewnieni wtedy trudniej ich zlokalizować, bo wierzysz czasem wiele lat w dobre ich intencje. Tak wrogów spotykamy często, zbyt często…
            Życie nie jest łatwe niezależnie jak będziemy optymistycznie na nie  patrzeć .Musimy być gotowi na ciosy, bo one zawsze nastąpią.  Aby jednak upadek był jak najmniej bolesny a rozczarowanie małe warto bacznie przyglądać się osobom wokół nas, bo może okazać się, że lepiej, aby ich nie było. Jeśli tak się stanie, jeśli zobaczymy sztuczność naszych relacji z ludźmi wtedy należy działać. 
            Czasami niektórych relacji nie da się naprawić, czasami inwestujemy w relacje bez przyszłości wtedy należy zrezygnować ze znajomości bez względu na konsekwencje czy bliskość spokrewnienia. Jeśli tego nie zrobimy te osoby zatrują nam  powoli życie, zabierając powietrze, nie dopuszczając wartościowych ludzi, którzy nie mogą się przebić przez toksyczną aurę. 
              W takich sytuacjach  człowiek zaczyna podejrzewać wszystkich o niecne plany i nieuczciwe zamiary, zaczyna tworzyć nie tylko toksyczną więź, ale i toksyczne schematy, które niszczą mu życie, ale przede wszystkim może odrzucać przyjaznych ludzi , których spotyka na swojej drodze , co spowoduje , że będzie praktycznie szedł przez życie sam. 
              Od czasu do czasu warto więc  zrobić gruntowne porządki w swoim  życiu a im szybciej je zrobimy tym lepiej na tym wyjdziemy. Dobrze jest je zrobić w odpowiednim momencie, bo nawet, jeśli relacja musi się skończyć i nie ma do niej powrotu zostają miłe wspomnienia. Jeśli przegapimy jednak dobry moment wtedy wzajemna niechęć narasta  a z czasem może przerodzić się w nienawiść a to nigdy nie jest dobre dla żadnej ze stron. Warto być tego świadomym.
           A teraz wklejam Wam demot, który zainspirował mnie do napisania tych kilku słów ;-)

środa, 15 lutego 2017

Moje plany czytelnicze...;-)


          Ostatnio poczułam się trochę znużona czytaniem książek poświęconym takim zagadnieniom jak dietetyka, zielarstwo, Wicca, pogaństwo czy tez książki autorstwa Beaty Pawlikowskiej, którą z resztą  bardzo lubię. Moje pozycje książkowe stały się ostatnio zbyt monotonne, dlatego postanowiłam sięgnąć po pozycje książkowe, które poruszają inną tematykę.
             Po klikałam sobie w Internecie oraz przeszukałam moje zbiory książkowe i stwierdziłam, że te książki powinnam przeczytać. 

 O to moja lista książek na najbliższy czas;

  1. Oriana Fallaci - Podróże po Ameryce
  2. Oriana Fallaci - Wywiad z sobą samą
  3. Ernesto Che Guevara -Dzienniki (wszystkie)
  4. Aleida March Mój Che.- Bardzo intymnie
  5. Simone de Beauvoir - Druga Płeć
  6. Silvia  Płath -Szklany Klosz
  7. Ryszard Kapuściński - Cesarz
  8. Ryszard Kapuściński - Wojna futbolowa
  9. Zygmunt Tyrmand- Zły
  10. Arturo Perez Reverte - Klub Dumas
  11. Carlos Ruis Zafon –Cień wiatru
  12. Righini Mariella - Cappuccino.
  13. Joanne Harris - Czekolada.
  14. Joanne Harris - Rubinowe Czółenka 
  15. Joanne Harris - Brzoskwinie dla księdza proboszcza 

Książki, które mam w swojej biblioteczce

  • John Cheever - Wykształcona Amerykanka
  • Edith Wharton - Stara Panna
  • Arkady Friedler - Spotkałem szczęśliwych Indian
  • Pio Baroja -Burzliwy żywot Baska Zalacaina
  • Stendhal - Czerwone i Czarne
  • Jerzy Janicki - Polskę drogi
  • FS Fritzgerald  -Ostatni z Wielkich
  •  Brigitta Trotzig -  Opowiadania szwedzkie Barbara

             Niektóre książki trudno znaleźć w księgarniach czy też bibliotekach ( o wygórowanych cenach książek już nie będę wspominać) np. książki Ernesta Che Guevara trudno jest zdobyć… W takim przypadku dobrym wyjściem jest Internet i portal chomikuj . Problem polega na tym, że ja nie cierpię  czytać książek z komputera a przecież nie będę kserowała tak wielu pozycji książkowych.. 
           Dobrym wyjściem dla mnie byłoby zaopatrzenie się w czytnik obsługujący PDF i doc., Z resztą taki czytnik poratowałby moją kieszeń i mieszkanie, które już niemal zawala się od książek ech… A może moglibyście mi polecić jakiś dobry czytnik? Który jest najlepszy?                        
          Ciekawa jestem tez, co Wy teraz czytacie lub chcielibyście przeczytać? Na jakie pozycje książkowe polujecie? Jakie pozycje książkowe, autorów polecacie do czytania? Oraz czy czytaliście książki, które ja zamierzam przeczytać i jakie macie po nich wrażenia, opinie? Dużo zadałam Wam pytań, ale myślę, że warto na ten temat porozmawiać …;-)

sobota, 28 stycznia 2017

Nieprzemyślane zmiany ...



          Świat nie lubi harmonii, stagnacji lubi zmiany, nieoczekiwane zwroty akcji, dąży do rozwoju lub też destrukcji.Niestety choćbyśmy chcieli świat nie stoi w miejscu, lecz pędzi naprzód nawet, jeśli to nam się nie podoba. Dlatego nie ma możliwości zatrzymania swojego pięć minut , najlepszego okresu w życiu ono niestety mija i raczej nie powraca a szkoda prawda?

           Wielu ludzi z mojego otoczenia zarzuca mi, że nie lubię zmian.Może, dlatego że nie lubię zmian nieprzemyślanych, spontanicznych dotyczy to zmian w wygładzę, fryzur, zmian koloru włosów, zmian w przemeblowaniu mieszkania. Może, dlatego, że podoba mi się tak jak jest oraz mam świadomość, że młodość mija a za jakiś czas będę musiała a raczej powinnam tuszować coraz więcej mankamentów w wyglądzie. Chcę nacieszyć się młodością, która jeszcze trwa a przecież kiedyś minie jak wszystko...

           Nie lubię tez zmian szablonów na blogu, co chwile nowych przemeblowań, zmiany czcionek, wyglądu bloga może, dlatego, że lubię dopracować sobie to, co już zrobiłam i zazwyczaj mam wizje jak dana strona ma wyglądać. Częste szablony powodują tylko, że blog jest wiecznie niedopracowany, wiecznie mu czegoś brakuję a bywa, że jest nieczytelny i nic nie można na nim przeczytać. Czytam wiele różnych blogów, ale są takie, których nie da się czytać z powodu nieczytelnej czcionki na blogu..

          Zauważyłam, że wielu osobom z mojego otoczenia moja filozofia, co do zmian nie bardzo się podoba;-). Sami dokonują wiele dziwacznych zmian wokół siebie, ale na ogół z nich nie są zadowoleni .Może, dlatego, że sami nie wiedzą, czego chcą? A ich życie jest pełne chaosu, miotania się, nie mają planu.No cóż człowiek, który nie jest poukładany w środku choćby jak zmieniał swój wygląd i przemeblowywał mieszkanie nie zaspokoi to jego niespełnionej duszy.

              Lubię jednak zmiany miejsc zamieszkania …te przeprowadzki, pakowania się, rozpakowywania i poznawania nowych miejsc i ludzi. Był taki czas w moim życiu, kiedy przeprowadzałam się często bywało się to tu, to tam Niestety tylko w obrębie jednego kraju ba regionu było mi tego trochę za mało …, bo fajnie by tak było jednego dnia być we Francji a za jakiś czas np. w Holandii, wiele można by był zwiedzić. W tym jednym wypadku lubię nieprzemyślane zmiany i spontaniczność. Lubię podrożę, więc tego typu zmiany nie są dla mnie trudne…;-)

A Wy lubicie zmiany?


niedziela, 22 stycznia 2017

Dieta wodna ( bez efektu Jojo )

            Początek nowego roku to zawsze czas podsumowań, nowych planów i postanowień noworocznych. Jednym z najbardziej popularnych  noworocznych postanowień  jest zrzucenie zbędnych kilogramów. W tym czasie zazwyczaj zapisujemy się do fitness klubu lub też postanawiamy ,że będziemy regularnie ćwiczyć w domu , szukamy idealnej diety dla siebie…               Często niestety  po jakimś czasie rezygnujemy , poddajemy się nie wierząc w to, że osiągniemy zamierzony cel. Jakakolwiek zmiana niestety nie jest rzeczą banalnie  łatwą, wymaga wysiłku , ale  nie jest to wbrew pozorom takie trudne jak by się mogło wydawać.


             Pomogę Wam w łatwy sposób, tani i bezpieczny, bez efektu  Jojo , bez trzymania się jadłospisów  i diety  pozbyć się kilku kilogramów ze swojego ciała. Jest to możliwe, chociaż będziecie musieli polubić pewien bezbarwny, bez zapachu i smaku  napój, czyli wodę.                           Większość ludzi nie lubi wody preferują soki lub  gazowane , słodkie  niezdrowe napoje  to gasi ich pragnienie  ,ale uwierzcie mi naprawdę warto się przestawić i zamiast pić kolejny  napój z cukrem warto sięgnąć po kilka łyków wody  zgasi ona pragnienie a jednocześnie szybko schudniecie . Przy okazji pozbędziecie się takich dolegliwości jak ; zaparcia , wzdęcia , wypukacie  toksyny z organizmu oraz poprawicie trawienie.

Jak  pić wodę?
  1.  Rano  przed śniadaniem - szklanka wody z plasterkiem cytryny lub 2 listkami mięty wypita na czczo wspomoże funkcjonowanie układu pokarmowego w dalszej części dnia. Poza tym przyśpieszy oczyszczanie organizmu z toksyn.
  2. . Na pół godziny przed każdym posiłkiem - w ten sposób częściowo wypełnicie  żołądek, dzięki czemu podczas obiadu czy kolacji szybciej poczujesz nasycenie. To sprawdzona metoda na oszukanie głodu.
  3. . Półtorej godziny po posiłku - w ten sposób zapobiegniesz podjadaniu do czasu kolacji.
  4. .Wieczorem, 30 minut przed położeniem się spać. W ten sposób woda przygotuje organizm do odpoczynku i regeneracji.
  5. . Zawsze wtedy, gdy pojawi się uczucie głodu.
            Warto trzymać  blisko siebie w pracy butelkę wody, w domu powinniśmy umieszczać dla wygody szklanki lub butelki z wodą w wielu miejscach, szczególnie w sypialni, kiedy po nocy nasz organizm potrzebuje nawodnienia.
            Pijmy przynajmniej  8 szklanek  wody dziennie ! Zaleca się picie niewielkimi porcjami celem bardziej optymalnego nawodnienia naszego organizmu.. Woda powinna mieć temperaturę pokojową czyli nie za zimną  a jednocześnie nie za ciepłą ( nie podgrzewamy wody ,aby była ciepła)

            Wydaję się trochę trudne prawda? Zwłaszcza dla tych osób ,które  nie lubią wody .ale małymi kroczkami zaczniecie pić więcej tego zdrowego napoju . Na początek warto zacząć pić wodę przed pójściem spać oraz przed śniadaniem a potem powoli  zwiększać ilość wody w ciągu dnia . Gdy zaczniecie pić  wodę rano i wieczorem trudno będzie wam nie schudnąć .
Ja już zaczęłam pozostaje mi  życzyć Wam powodzenia .

Ps; W Internecie w artykułach poświęconych diecie wodnej podane są  przykładowe jadłospisy, ja jednak uważam, ze można sobie je odpuścić.Wystarczy zrezygnować z Fast foodów, zacząć pic herbatę zieloną lub czerwoną zamiast zwykłej, ograniczyć słodycze i cukier oraz zrezygnować z napojów  gazowanych  i słodzonych  i także osiągniemy znakomite efekty.

Źródła ;
Francuzki nie tyją Mireille Guilliano
Dieta wodna
dietetycznie.net-dieta-wodna/