czwartek, 9 listopada 2017

Przerwa!


         Postanowiłam zrobić przerwę w pisaniu na moich blogach, wrócę do pisania  dopiero w nowym roku. Będę jednak komentowała na blogach zaprzyjaźnionych, więc nadal jestem …



wtorek, 24 października 2017

Jesienny czas...


              Czy zaakceptowaliście już jesień? Przyznam się szczersze, że zawsze mam problem z zakończeniem lata i początkiem jesieni. Nie lubię  jesieni może, dlatego w ostatnich latach nastąpiło zatarcie się i powoli znikanie pór roku. 
            Wiosna jest przedłużeniem zimy a lato jest chłodne, niemiłe, deszczowe inaczej mówiąc, pisząc brzydkie. Tegoroczne lato właśnie takie było, było ono gorsze od poprzedniego, bowiem lipiec był deszczowy a w sierpniu był parę dni upałów, więc trudno było się wygrzać na słońcu. 
           Dlatego tak trudno pożegnać lato, bo tak szybko ono mija a właściwie nie pojawia się wcale. No cóż …Jesień to czas zasypiania przyrody by teoretycznie wiosną obudzić się do życia. Pozostaje nam oczekiwanie i nadzieja, że następne lato wynagrodzi nam długie oczekiwanie na swoje przyjście.
         A międzyczasie trzeba zgoramdzić herbatę , czekoladę w najróżniejszej postaci, świece , które choć trochę dają nam światło, pachnące kadzidełka oraz książki, które pozwolą przetrwać jesienną i zimową nudę, A dla ratowania duszy pozostaje joga i medytacja to mój arsenał pozwalający mi przetrwać te dwie okropne pory roku, A jakie wy macie sposoby na przetrwanie jesieni i zimy?


niedziela, 15 października 2017

Co w Polsce powinno się zmienić ?


   
            Na Tok Fm przeczytałam relacje z rozmowy, w której postawiono zarzut młodym politykom, że nie mają wizji Polski i jedynie, co potrafią to napisać tekst szkalujący prezesa PiS lub wychwalający go. Zapewne jest w tym wiele racji, bo wielu ludziom nie tylko politykom brakuje rozeznania, co warto byłoby zmienić w Polsce.
         Wszyscy stoją w jakimś martwym punkcie trzymając się kurczowo przeszłości dawnych rozwiązań. Jeśli piszą mówią o jakiś zmianach zawsze odnoszą się do okresu PRL lub okresu przedwojennego, czasów odległych, które nigdy nie powinny wrócić.  Dlatego ciągle stoimy w miejscu lub bardzo mozolnie poruszamy się do przodu tkwiąc w mentalności wschodniej i co gorsza  nie robiąc nic, aby ją zmienić.  
      Nie opiszę Wam, jaką mam wizję Polski z resztą nie jest to możliwe w jednej notce, ale wymienię klika rzeczy, które powinny się w Polsce moim zdaniem zmienić. Zacznijmy….

  1. Prawa kobiet; Aborcja na życzenie minimum do 12 tygodnia ciąży. Idealne prawo w tej kwestii to prawo, jakie jest w Wielkiej Brytanii, czyli możliwość usuwania jej do 24-ego tygodnia ciąży, aczkolwiek w niektórych przypadkach także po upływie tego okresu. Zapewnienie powszechnego dostępu do antykoncepcji wraz z jej refundacją. Dzięki temu nie dochodziłoby do wszelkich rodzinnych tragedii, patologii w tym maltretowania dzieci, morderstw i wyrzucanych niemowląt na śmietnik, co zdarza się dość często w naszym kraju.
  2. Od klerykalizowanie Polski. Najwyższa pora, aby religia wyszyła ze szkół. Sprawy religijne to osobista sprawa każdego człowieka i wchodzenie z butami w sferę prywatną jest niedopuszczalne. Kościół powinien zajmować się sprawami wiary a nie polityki. Mieszanie się kościoła do polityki jest naganne i doprowadza do tego, że wolność obywateli jest ograniczona, bowiem moralność religijna zostaje nam narzucona przez z klerykalizowane państwo.
  3. Edukacja, która powinna być dokładnie taka jak w Europie zachodniej z dokładnie takimi samymi programami nauczania (oprócz Historii i Języka Polskiego). Od siebie dodam, że warto byłoby zwiększyć nacisk na drugi język obcy, ale nie każdy tylko Język hiszpański i Język włoski, bo są to języki przyjemne do nauki i każdy bez względu na talent językowy tych języków by się nauczył w stopniu, co najmniej dobrym. Nauka innych języków oprócz języka angielskiego to tak naprawdę sztuka dla sztuki, bo czy naprawdę większość jest wstanie polubić i będzie chciała nauczyć się niemieckiego, rosyjskiego czy francuskiego? Ja w to wątpię. Poza tym warto byłoby wprowadzić bezpłatne podręczniki w szkołach podstawowych i średnich. Dzieci nie powinny nosić do szkoły ciężkich tornistrów a podręczniki powinny być przechowywane w szkole, Tak jest np. w Stanach Zjednoczonych.
  4. Służba Zdrowia - dobrym rozwiązaniem jest propozycja Partii Razem; Likwidacja składki zdrowotnej a służba zdrowia powinna być finansowana bezpośrednio z budżetu państwa. Zamiast limitów procedur placówki medyczne powinny otrzymywać finansowanie na personel i bieżące utrzymanie. Najwyższa pora skończyć z tym biznesem lekarskim, dla których dobro pacjenta jest na ostatnim miejscu. To, co się dzieję w służbie zdrowia jest chore a personel medyczny dawno już zrezygnował ze swojej misji pomocy potrzebującym a stał się bytem, który jedynie, czego pragnie to więcej zarabiać.
  5. Polityka socjalna - Rozdawanie pieniędzy na prawo i lewo oraz tworzenie nowych etatów urzędowych, które i tak żadnego problemu społecznego nie rozwiązują to marnotrawienie pieniędzy podatników. Pomagać należy mądrze ,Zamiast inwestować np. w domy opieki całodobowej, w których nieraz dochodzi do patologii, którą trudno wykryć warto byłoby zainwestować w pomoc pielęgniarki na miejscu w domu osoby starszej a także tej, która potrzebuje pomocy. Każdy będzie kiedyś w podeszłym wieku, każdy może mieć problemy zdrowotne nawet będąc młodą osobą  możemy potrzebować pomocy. Tak jest w Hiszpanii gdzie pomoc na miejscu jest dostarczana a rodzina nie musi rezygnować z pracy, aby opiekować się osobą chorą, niedołężną a osoby chore mogą dożyć swoich dni w swoim domu a nie w obrzydłych, nie intymnych domach opieki. Domy opieki całodobowej powinny być tylko dla szczególnych przypadków, w której pomoc domowa jest niemożliwa.
  6. Legalna marihuana medyczna z możliwością hodowli tej rośliny tylko na użytek własny. Nie może być tak, że ludzie chorzy zadają się z przestępcami, aby zdobyć lek ratujący lub poprawiający ich stan zdrowia. Owszem weszła nowa ustawa legalizująca marihuanę medyczną, ale jest ona moim zdaniem niewystarczająca. Pacjent jest zmuszony korzystać z firm farmaceutycznych, które lubią dodawać różne świństwa toksyczne do leków, poza tym takie leki sprowadzane zza granicy będą bardzo drogie, dlatego możliwość legalnego hodowania tego leku jest niezbędne dla nas wszystkich.
  7. Referenda. W prawdziwej, nie fikcyjnej demokracji ludzie mają prawo do wyrażania własnego zdania w referendach dzięki temu obywatele mieszkający w danym państwie mają wpływ na to jak dane państwo funkcjonuję i w jakim kierunku zmierza,. Od wielu lat mamy ciągłą dyskusje o aborcji, homoseksualizmie, rożnego rodzaju reformach, ale ludzie nie mogą wypowiedzieć się, co o tym myślą a rozwiązania narzucane są nam przez polityków. Jesteśmy demokracją uliczną, bo jedyny sprzeciw, jaki możemy wyrazić jest protest uliczny. Owszem wybieramy polityków, ale i tak to niewiele zmienia. Prawdziwą demokrację mają mieszkańcy Szwajcarii.  
  8. Marnotrawienie zasobów – Jedną z wad narodu polskiego jest marnotrawstwo. Lubimy budować drogi, budynki itp. ze starych, niskiej, jakości materiałów a potem, co roku musimy to poprawiać. W miejscowości, w której mieszka moja mama w czasach II wojny światowej Niemcy wybudowali drogę i ta droga do dziś jest w dobrym stanie natomiast jakiś czas temu w tej samej miejscowości wybudowano nową drogę i za rok wymagała remontu dodatkowo od samego początku była zrobiona krzywo z wybojami. Czyste partactwo. Jeśli tej cechy nie zmienimy to skończymy jak antyczni Słowianie, którzy budowali swoje budowle z nędznych drewnianych materiałów aż prawie nic z tej kultury nie zostało.
  9. Nie utrudniania życia obywatelom- Kiedyś Ania jedna z moich blogowych znajomych zwróciła mi uwagę w komentarzu, ze w Polsce utrudniają ludziom życie podała przykład zdobycia prawa jazdy, co za granicą jest zwykłą formalnością. Jeśli nadal państwo będzie utrudniało ludziom życie to zawsze będziemy w tyle w stosunku do reszty świata, bowiem tracenie czasu na bzdurne formalności powoduje, że obywatele nie mają już ani czasu ani siły na tworzenie czegokolwiek a efekt jest taki, że rozwój danego państwa, narodu jest niemożliwy.
  10. Gender - Zmiana mentalności polskiej, zlikwidowania konserwatyzmu wymaga pracy u podstaw. Szerzenie, propagowanie równościowych wartości jest podstawą demokratycznego, wolnego społeczeństwa, społeczeństwa bez uprzedzeń, ludzi, którzy nie obawiają się bycia sobą i mimo różnic wzajemnie w pokoju między sobą egzystują. Dobrym początkiem byłoby wprowadzenie nauki Gender do szkół podstawowych i średnich oraz usunięcie konserwatywnej ideologii z mediów
         Powyższe punkty, które wymielam nie wyczerpują tego tematu, bowiem każdy z nas do tej listy może dodać swoje postulaty. Ważne, aby chociaż spróbować pomyśleć, co nam się nie podoba a potem możemy zacząć coś robić, aby negatywny stan rzeczy zmienić. A wiec, co chcielibyście zmienić w Polsce?

Źródła 
Tok FM

środa, 20 września 2017

Na brzegu ławki usiadłam i nie płakałam ,czyli ultimatum dla Polski!

           Znalazłam na portalu Gazeta Wyborcza bardzo ciekawy artykuł młodej politolożki Katarzyny Mortoń mieszkającej od 10 lat w Belgii. Autorka napisała jak widzi Polskę, Polaków z perspektywy osoby, która wiele lat mieszka poza granicami kraju.
         Spodobał mi się przede wszystkim fragment, w którym zwraca uwagę na to jak ten kraj szufladkuje i kategoryzuje ludzi, wpędza w schemat, że posiadanie wiele zainteresowań i rozwijanie pasji jest źle widziane, że musisz wybierać i zawsze z czegoś zrezygnować. 
          Cieszy mnie to, że nie tylko ja ten polski monolit dostrzegam i że z tymi spostrzeżeniami nie jestem sama ,bo myślałam, że tylko ja to widzę ….;-)



Na brzegu ławki usiadłam i nie płakałam. Trzy tygodnie w Polsce, najdłużej od mojego wyjazdu do Belgii dziesięć lat temu, zostawiły trochę przestrzeni na zatrzymywanie się w różnych kątach Warszawy bez celu. Pędzący czas, miał wreszcie czas. Zwalniał na chwilę, ukazując wspomnienia (ścieżki, ulice, perony, rozmowy) w blasku słońca. Na tej ławce, więc, siedzę. Obserwuje mnie plac zabaw.
Myślę sobie, trawiąc protesty i wszystkie spotkania i plany - co się z Tobą stało Polsko? Chciałabym nad Tobą płakać, ale nie mogę. Za tamtą Tobą też nie tęsknię.
Zawsze byłaś dla mnie: obrażona, trudna, zakompleksiona, podcinająca skrzydła, hermetyczna, oceniająca, patronizująca, dyscyplinująca. Teraz jeszcze będziesz może autorytarna. Zawsze mówiłaś językiem arogancji, a nie pewności siebie, „szaleństwa”, a nie kreatywności, wścibstwa, a nie ciekawości świata. Chciałaś się od nowa zdefiniować, a kończyłaś w tych samych schematach pomalowanych inaczej.
Tylko Ty, Polsko, umiesz walczyć o równość mieczem patriarchatu. O partycypację - pionowymi strukturami. O wrażliwość społeczną - dyskryminacją, o innowację - kontrolą, a o świadomość - milczeniem. Tylko Ty walczysz o przyszłość - przeszłością. Jesteś bezsprzeczną ekspertką w tej dziedzinie.
Pamiętam, jak Cię było zostawiać. To tak, jakby w dusznym pokoju otworzyć okna na oścież. A potem obserwować pękające i kruszące się ściany. Ściany - bycia kobietą, młodą, bycia blondynką, przyszłą matką. Bycia wiekiem, płcią, rzadko dojrzałością czy doświadczeniem.
Kruszyły się ściany i wybory, które nie były realne ani konieczne - bycia albo tancerką, albo intelektualistką. Albo poważną, albo zabawną. Albo miłą, albo agresywną. Albo stabilną i integralną, albo tylko emocjonalną. Zawsze jakąś kategorią, schematem. Jednym wymiarem. Tylko jednym. Monolitem w wersji prawej albo lewej. Nie powiedziałaś mi nigdy, że można być wszystkim. Zawsze kazałaś wybierać, przyklejać sobie metki. Rezygnować z czegoś i redukować.
Plac zabaw słucha mnie. Wychowuje dorastających ludzi. Na tych huśtawkach nauczą się pierwszych definicji, zależności, może też ścian. Czy tu można otworzyć okno? Zastanawiamy się.
Obserwuję siebie, i moją głową pełną uprzedzeń, żalu, który chowam, ukrywam i po cichu dekonstruuję. Inaczej zderza się to ze znamionami traumy młodej dziewczyny uwiązanej oczekiwaniami, kontekstami, narracjami, słowami, znaczeniami.
„Proszę mnie w nic nie zamykać”. Dźwięczy mi w głowie. Oj, ja wiem. To jest klaustrofobia level hard.
Ale co zrobić? Pytam ślizgawek i piaskownic. Z tej złości miałam nadzieję, Polsko, że samo Ci przejdzie. Nie przeszło Ci, a ściany wybudować chcesz jeszcze wyższe.
I siedzimy sobie teraz tu razem. Spokojnie. Rozmawiamy szczerze. Bo emocje nie muszą być niespokojne, jak nie wiesz, to już wiesz. Ty i Ja konfrontujemy się. Rozumiemy, że ani ja nie mogę uciekać już, a Ty musisz mi dać jakieś miejsce w tej przestrzeni. Musisz albo sama wezmę. Teraz takie mamy ultimatum.

Autor ;  Katarzyna Mortoń, politolożka, specjalistka ds. budowy potencjału społeczeństwa obywatelskiego i mediów, przedsiębiorczyni, tancerka. 

Gazeta Wyborcza Ultimatum dla Polski