czwartek, 5 grudnia 2013

Rada Aresa ;-)


               Miałam napisać taką piękną notkę o śmierci, o nieuniknionym, miejscach, w których nie ma Boga ani diabła, o braku wyczucia czasu i o nocach i dniach i rzadkich niedzielach i decyzjach, których nie podjęlibyśmy po raz drugi. Miałam tą notkę napisać ,ale straciłam wenę.            
              Wynika to pewnie z tego, że ostatnio dochodzą do mnie wieści, że niektórzy uważają  mój blog za ponury i że za bardzo analizuję życie. Taki mój urok, że kłamać nie lubię, więc czasami realnie coś po pisze. Bogiem nie jestem nie stworze świata, którego nie ma. No, ale cóż …Zacznijmy od tego, że świat to trudne miejsce a jak mawiała jedna z osób kiedyś mi bliska życie jest i bywa ciężkie.

               W życiu zdarzają się tragedie, bolesne śmiertelne choroby (modny jest teraz rak). Kalectwa do końca życia, utraty bliskich, spotykamy wielu wrogów, których trzeba pokonywać. Takie jest życie i zapewne nikt nie zdecydowałby się urodzić po raz drugi prawda?  Za bardzo się przeliczamy z możliwościami i zasobami.

           Zejść z tego świata zejdziemy to obietnica złożona nam przy narodzinach, ale zanim ona się spełni musimy przeżyć kilakanście lat na tej ziemi.  Nie mamy wyjścia, chociaż niektórzy rezygnują …

              Andre Linoge  jeden  z bohaterów sztormu stulecia mawiał ,że dobro jest na ogół złudzeniem. Bajeczką, którą mamią się ludzie, żeby w miarę bezboleśnie przejść przez życie. Może i ma rację, ale nie rozwijajmy tego tematu.

            Czy ktoś z Was oglądał film Das Blut  der Templer polska nazwa tego filmu to Krew Templariuszy grała tam polska aktorka Alicja Bachleda Curuś? Jeden z bohaterów tego filmu cyniczny wręcz sadystyczny Ares de Saint Clair miał świetnie teksty np. dziś jest piękna noc na umieranie dla innych, Ale najbardziej podobał mi się jeden cytat rozmowa Aresa ze siostrą cytuję

Wiesz, jaki masz problem? W nic nie wierzysz nawet we własną siostrę

Nic nie jest tak pewne jak śmierć nawet dla Nas siostro !


              Jakże prawdziwy cytat …  Ludzie, bowiem od zarania dziejów wierzą w Boga lub Bogów chodząc, co niedziele do swoich świątyń, ale nic to w życiu nie zmienia. Jednak lubią karmić się Iluzją, lubią wierzyć, że istnieje coś więcej niż ich egzystencja. Czasami oburzają się na tych, co wątpią, nie wierzą, Ale przecież żadna wiara nie zmieni biegu czasu. Życie trzeba brać takie, jakie ono jest bez udziwnień czy  ubarwień i nie ma sensu budować na nim jakieś ideologii, chociaż niektórzy próbują.

              Od zawsze interesowałam się mitologią szczególnie grecką. Jako osoba urodzona spod znaku Panny moim patronem jest Hermes. Lubię także boginie Afrodytę z jej frywolnością ,cieszeniem się życiem i swobodą, Apolla patrona artystów czy też boginie Artemidę z jej wolnością. 
             Jednak nie mogę pominąć kogoś ważnego w tym Panteonie  greckich bóstw- boga wojny Aresa .  Jego uwielbienia dla bitewnej ekstazy, woli walki. Rozwiązywanie problemów jednym cięciem. Tak Ares jest jednym z moich ulubionych bogów. Dlaczego ? Bo Ares uczy przetrwania, nauczył ludzkość spełniać swoje marzenia,iść do przodu mimo wszelkich trudów i nieprzychylności.

             Żyjemy przez ułamek sekundy na tej ziemi należy ,więc wykorzystać każdą chwilę  jak najlepiej Ares mawiał tak :


Zapomnij o swoim rodzinnym melodramacie

Nie warto po prostu żyć. 
Z życiem trzeba walczyć  i kształtować je na swoje podobieństwo. 
Chodzi o to, co z nim zrobisz.

Dla tych, co tylko trwają, życie to kiepski żart.
Ale dla tych, którzy potrafią nim kierować, żartem są ci, którzy wchodzą im w drogę.
Ares (Xena warrior princess) 


            To jest właśnie sposób na życie, na wszystkie problemy. Pozostaję mi jedynie zgodzić się z bogiem wojny i życzyć Wam sukcesów w tej walce. 


sobota, 16 listopada 2013

Avanti ...


Wszystko się w życiu zmienia, ale nie zawsze zmienia się na lepsze …
(Cytat mojego autorstwa ;-))

             Czy ktoś z Was kupuję miesięcznik o modzie Avanti? Ja od jakiegoś czasu kupuję tą gazetę i do listopadowego numeru Avanti byłam zadowolona. 
            W Avanti pokazują rzeczy, które w  rzeczywistości można kupić w sklepach. Stylizacje modelek pokazywały jak naprawdę dane rzeczy wyglądają były one fajne, ciekawe, z polotem, ale przede wszystkim praktyczne. Modelki wyglądały naturalnie bez sztucznych, póz co bardzo mi się podobało. Był to prawdziwy przewodnik po najnowszych kolekcjach i trendach.

            Niektóre z proponowanych  stylizacji można było podpatrzeć i zabawić się w projektantkę mody …; -) Co nie raz robiłam i sprawiało mi to dużo frajdy.

           Jednak w ostatnim numerze zmienili styl magazynu w moim odczuciu na gorszy.  Gazeta powoli zamienia się w typową prasówkę dla kobiet, których jest wiele na rynku typu Glamour, Claudia i inne kolorówki. Nie znoszę takich gazet, dlatego ich nie kupuję .

            W listopadowym Avanti rozbudowano dział uroda z poradami kosmetycznymi, które można znaleźć w każdej podrzędnej prasie kobiecej lub ewentualnie gazetkach za darmo. Ten ów dział zajmuję polowe magazynu.

            Sesje mody, które do tej pory były ciekawe, z polotem zamieniły się w styl nazwany przez redakcję stylem fashion. Teraz na fotografiach modelki ustawiane są w dziwnych pozach przypomina mi to Glamor czy Elle. Sesje mody są nieciekawe, sztuczne, nudne a przede wszystkim niepraktyczne.

J               Jeżeli dalej tym stylem pójdzie redakcja Avanti może niedługo przeczytamy o kłopotach sercowych kobiet i jak je rozwiązać, a wtedy będę musiała rozglądnąć się za innym przewodnikiem prezentującym modę. Macie jakieś propozycję?  



niedziela, 10 listopada 2013

Kiedyś móc powiedzieć ...


              Życie jest jak proces można wygrać lub przegrać, choć rzadko się wygrywa...
Móc kiedyś napisać, powiedzieć, że żyło się jak się  chciało -to sztuka. W końcu człowiek nie powinien obawiać się śmierci .Powinien obawiać się niespełnionego życia … 


     Żyłem jak król i byłem nim
Choć z niejednego pieca chleb jadłem
I wiem, to jedno wiem
Żyłem jak chciałem 

Choć świat pokochał mnie
Nie szczędził mi ciosów ni razu
Robiłem to, co każdy chce
Choć tak naprawdę nikt w to nie wierzył
Pamiętam też mój każdy krok
I każdy dźwięk, który zagrałem …

I dziś, gdy patrzę wstecz
To mogę już śmiało powiedzieć
Że wiem, to jedno wiem
Żyłem jak chciałem