wtorek, 26 stycznia 2016

Sens cierpienia...


W życie każdego człowieka pewnego dnia wdziera się tragedia: czasem jest to zniszczenie miasta, śmierć dziecka, oskarżenie bez powodu, choroba, która okalecza na zawsze. Wtedy Bóg każe człowiekowi stanąć naprzeciw Niego twarzą w twarz i odpowiedzieć na Jego pytanie: “Dlaczego kurczowo czepiasz się egzystencji tak ulotnej i tak pełnej cierpienia? Jaki jest sens twej walki?”
Człowiek, który nie potrafi odpowiedzieć, poddaje się. Zaś ten, który poszukuje sensu życia, uznaje że Bóg jest niesprawiedliwy i rzuca wyzwanie losowi. Wtedy z nieba spływa ogień, nie ten, który zabija, lecz ten, który burzy dawne mury i uświadamia człowiekowi jego prawdziwe możliwości. Tchórz nigdy nie dopuści, by jego serce zapłonęło tym ogniem. Jedyne czego pragnie, to by sytuacja wróciła do poprzedniego stanu, żeby mógł żyć i myśleć jak kiedyś. Natomiast odważni podkładają ogień pod tym, co stare - choćby za cenę ogromnego cierpienia - i porzucają wszystko, nawet Boga, i ruszają naprzód.
“Odważni są zawsze uparci”.
Pan uśmiechał się radośnie z niebios - tego właśnie pragnął: aby każdy wziął w swoje ręce odpowiedzialność za własne życie. Ostatecznie dał swoim dzieciom dar największy ze wszystkich - zdolność wyboru i decydowania o swych czynach.
Jedynie te kobiety i ci mężczyźni, w których sercach płonie święty ogień, mają odwagę się z Nim zmierzyć. I tylko oni znają drogę powrotu do Jego miłości, bo w końcu rozumieją, że tragedia nie jest karą lecz wyzwaniem.

Eliasz przyjrzał się raz jeszcze swojemu życiu. Od chwili gdy porzucił warsztat ciesielski, przyjmował swą misję bez słowa sprzeciwu. Nawet jeśli była słuszna - a tak przecież sądził - nigdy nie miał sposobności sprawdzić, co działoby się na ścieżkach, na które zabronił sobie wstępu, z obawy, że utraci wiarę, oddanie, swą wolę. Uważał, że drogi zwyczajnych ludzi były bardzo niebezpieczne, bo mógł przyzwyczaić się i polubić je. Nie rozumiał, że on też był taki jak inni, choć słyszał anioły i choć od czasu do czasu Bóg wydawał mu rozkazy. Tak mocno był przekonany o tym, iż wie czego chce, że zachowywał się jak ci, którzy nigdy w życiu  nie podjęli ważnej decyzji.
Uciekał przed wątpliwościami, przed porażką, przed chwilami niepewności. Ale Pan okazał się łaskawy i przyprowadził go na skraj nieuniknionego, aby mu pokazać, że człowiek musi wybierać, i że nie wolno mu godzić się na swój los.

Paulo Coelho Piąta Góra



czwartek, 14 stycznia 2016

Koniec Europy ,czyli czas na Amerykę Łacińską


           Czas Europy powoli, lecz nieubłaganie dobiega końca. Nie dostrzeganie tego faktu jest naiwnością. Ostatnie wydarzenia w noc sylwestrową w Niemczech zaskoczyły całą Europe. Uchodźcy napastowali, gwałcili i okradali Niemki. Wiek kobiet nie odgrywał żadnej roli, bo nawet kobiety dojrzałe nie uchroniły się od ich napastowania! To samo działo się w Szwajcarii, Austrii i Szwecji.
           A politycy, którzy zaprosili tych niby uchodźców wyrazili jedynie swoje oburzenie i poradzili kobietom, żeby wypracowały sobie kodeks postępowania i dostosowały się do uchodźców. Obrzydliwe prawda? Ale niestety prawdziwe.
Policja nie reagowała na to, co działo się w noc sylwestrową za to użyła gazu łzawiącego przeciwko manifestantom, którzy protestowali przeciwko gwałtom na kobietach dokonanych przez uchodźców.
             Tak mniej więcej w skrócie można opisać to, co dzieję się w Europie. Co będzie dalej?  Z zachowania polityków wynika, że będzie coraz gorzej. Muzułmanie będą nas mogli bezkarnie zabijać, gwałcić, okradać a my, jeśli będziemy wyrażać negatywne o nich zdanie zostaniemy posądzeni o mowę nienawiści a gdy będziemy się bronić to będą nas wsadzać do więzień jak przestępców.
             Przekonała się o tym jedna z użytkowniczek facebooka, która została oskarżona przez sąd za mowę nienawiści, ponieważ napisała, że uchodźcy to brudasy i że gardzili oferowaną im pomocą. Czyli wyrazić własnego zdania o gwałcicielach nie można, bo będziemy mieć sprawy sądowe a jak będziemy się bronić przed napadem to pewnie wsadzą nas do więzienia za rasizm.
            To, co się dzieje jest przerażające i trzeba się zastanowić, co dalej z naszą przyszłością, jak pokierować dalej swoim życiem, aby było szczęśliwe. Dokąd uciec przed islamską inwazją i głupimi politykami, którzy chcą z naszego życia uczynić piekło? Trudna sytuacja, ale z prawie każdej trudnej sytuacji jest jakieś wyjście.
           Myślałam, myślałam i chyba znalazłam jakieś rozwiązanie. Co prawda jest to rozwiązanie dla nielicznych osób nie dla wszystkich, ale jednak światełko w ciemnym tunelu można zobaczyć.;-)
             Jeśli Europa upadnie pod falą islamistów trzeba będzie przenieść się do Ameryki Południowej. W Ameryce Południowej większość krajów jest wyznania katolickiego, ale także osoby niewierzące też mogą znaleźć tam miejsce dla siebie.
              Poszukałam, poczytałam i wybrałam klika liberalnych krajów z tego regionu świata. Warto się z nimi zapoznać choćby, dlatego, żeby mieć jakiś plan ucieczki od tego, co nas czeka. A wiec o to liberalne kraje Ameryki Łacińskiej;

Gujana; Język urzędowy Język Angielski
Gujana Francuska; Język urzędowy Język Francuski
Urugwaj; Język urzędowy Język Hiszpański (kraj laicki)
Surinam; Język urzędowy Język Niderlandzki
Kostaryka; język urzędowy Język Hiszpański.

Pozostaję nam, więc powoli przygotowywać się do podróży; -) Powodzenia;-)

Linki o Ameryce Łacińskiej 


wtorek, 15 grudnia 2015

Słowiański napój,czyli coś o ukraińskim kwasie chlebowym;;-)

          
             Przeszłość lubi o sobie przypominać nawet wtedy, gdy o niej nie pamiętamy lub też jej nie znamy. O tej życiowej zasadzie przypomniałam sobie tego lata, gdy moja mama poczęstowała mnie pewnym słowiańskim napojem zwanym ukraińskim kwasem chlebowym. Mimochodem dowiedziałam się, że ten pyszny napój robiła już moja prababcia od strony matki a także mój dziadek.;-) Napój jest pyszny niemal uzależniający, bo piłabym go ciągle opróżniając kilka butelek naraz.;-)


               A teraz podam Wam trochę informacji o tym pysznym napoju;-)
Kwas Chlebowy pojawił się ponad 900 lat temu na terenach należących do pradawnych Słowian, przez wieki był uznawany za najlepszy sposób na ugaszenie pragnienia.Do dziś popularny jest w Rosji i na Ukrainie.
               Jednak w Polsce ten napój znany jest bardziej, jako podpiwek. Wiele osób myli te dwa napoje używając ich nazw zamiennie. Jest to spowodowane tym ,że czasami niewiele różnią się między sobą  w smaku. Aby nie mylić tych dwóch napojów warto wiedzieć ,że kwas  chlebowy jest zrobiony z chleba razowego a podpiwek z mąki .

            Napój ten ma wiele walorów zdrowotnych, dlatego jego picie jest bardzo wskazane dla osób, które borykają się z różnymi dolegliwościami. O to jego zalety;

  • Wzmacnia układ odpornościowy- osoby pijące regularnie kwas chlebowy 3 razy rzadziej zapadają na grypę
  • Działa stymulująco na wzrost i rozwój organizmu
  •  Wpływa pozytywnie na przeminę materii  i wspomaga trawienie
  • Wspomaga  układ sercowo- naczyniowy (zapobieganie chorobom krążenia)
  • Wpływa pozytywnie na kondycje skóry .
  • Wspomaga leczenie dolegliwości, takich chorób jak: astma, osteoporoza, stwardnienie tętnic, schorzenia jelit, cukrzyca, choroba Parkinsona, hemoroidy, prostata, nowotwory, grzybica, klimakterium, stwardnienie rozsiane, zapalenie stawów, bóle mięśni, migreny oraz alergie. 

            W dawnych czasach każda rodzina posiadała własny sposób produkcji, oraz recepturę, którą przekazywano z pokolenia na pokolenie. Ja niestety nie znam przepisu na swój rodzinny kwas chlebowy, dlatego też wklejam wam przepis z Internetu najprostszy i najmniej czasochłonny, jaki znalazłam;)

Składniki;
  • 25 dag czerstwego żytniego chleba razowego
  •  2 dag drożdży
  •  4 litry wody
  •  1 cytryna
  •  1 i 1/2 szklanki cukru
  •  4 rodzynki

Sposób przygotowania;

  1. Chleb do przygotowania kwasu musi być całkowicie naturalny - czyli upieczony na zakwasie bez żadnych chemicznych dodatków.
  2. Czerstwy chleb pokrój na kromki, ułóż na blasze i wstaw do nagrzanego piekarnika do 180 stopni na 3-5 minut, aż nabierze głębokiego, brązowego koloru i będzie lekko przypalony na brzegach.
  3. Chleb przełóż do dużego naczynia, zalej wrzącą wodą, odstaw na kilka godzin. 
  4. Całkowicie wystudzony płyn przecedź przez kilka warstw gazy, dodaj cukier, roztarte z cukrem droższe oraz wyciśnięty sok z cytryny. Dokładnie wymieszaj, odstaw na 24 godziny w temperaturze pokojowej.
  5. Kwas przelej do butelek, do każdej włóż po rodzynce, butelki zamknij i wstaw do chłodnego pomieszczenia. Jest dobry już 2-3 dniach. Można go przechowywać przez kilka tygodni w szczelnie zamkniętych butelkach.

                 A teraz mam małą uwagę najbardziej zasmakował mi Kwas chlebowy ukraińskiej firmy Obolon, chociaż ich podpiwka bym nie polecała, bowiem w recepturze podpiwka tej firmy znajduje się syrop glukozowo - fruktozowy, który nie jest zdrowy, sprzyja tyciu i różnym chorobom. 
             Z powodu popularności tego napoju różne firmy dodają różne chemikalia, więc musicie patrzeć na skład danego napoju, bo kwas chlebowy kwasowi chlebowemu nierówny.  Najzdrowszy kwas chlebowy to kwas zrobiony przez nas samych. 

Życzę Wam smacznego.!


Źródła 

: